kto chce, niech wierzy
Opublikował/a septe w dniu 28 luty, 2007
“Główny Konserwator Przyrody zapewnił oficjalnie, że wydana przez niego zgoda na płoszenie ptaków w Dolinie Rospudy, pozwala prowadzić prace wyłącznie geodetom.”
Greenpeace uwierzyło i jutro zwijają obóz w dolinie Rospudy. septe nie uwierzyło.
słowne obietnice/zapewnienia PiSo-urzędników są mniej warte, niż zużyte przez nich powietrze podczas wypowiadania tychże obietnic/zapewnień. same słowa Głównego Konserwatora Przyrody NIC NIE ZNACZĄ. to, co powiedział powinno być zapisane - czyli w rozporządzeniu powinno być czarno na białym zapisane, że zgoda na płoszenie ptaków w dolinie Rospudy po 1 marca dotyczy WYŁĄCZNIE geodetów. jeśli w rozporządzeniu nie ma takiego zastrzeżenia, to dolina ma przechlapane. do doliny wejdą drwale, a potem ciężki sprzęt, a p. Szweda-Lewandowski wyjaśni wszem i wobec, że niczego nie obiecywał, że został źle zrozumiany, i że ekolodzy nadinterpretowali jego wypowiedź, a to już przecież nie jego wina, ne?
dlatego septe nie uwierzy w słowa urzędnika, dopóki nie dowie się, czy ekolodzy zobaczyli na własne oczy oficjalny, ministerialny dokument potwierdzający, że tylko geodeci dostali pozwolenie na prowadzenie prac w dolinie. a najlepiej by było, gdyby przedstawiciele Greenpeace’u nie tylko je zobaczyli, ale także dostali kopię tego rozporządzenia i powiesili je w internecie.

Opublikowany w obiecanki-cacanki | Komentarzy: 3 »