prawo do niezgody
Opublikował/a septe w dniu 14 listopad 2009
Krzyże w klasach szkolnych mogą być pogwałceniem wolności sumienia. krzyża nie można traktować jako ponadreligijnego symbolu kultury europejskiej, bo jest on znakiem konkretnego Kościoła – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
według septe Trybunał uznał i usankcjonował prawo nie-katolików do sprzeciwu oraz wezwał katolików do uszanowania tej niezgody na obecność symbolu religii katolickiej w szkołach.
a czym to orzeczenie jest według katolików? oczywiście zamachem na Kościół katolicki i brakiem tolerancji dla ICH przekonań religijnych. gotują się z wściekłości za przyznanie prawa do sprzeciwu ‘obcym’, czyli nie-katolikom.
septe z niesmakiem ogląda te popisy klasycznej mentalności Kalego [Kalemu ukraść krowę - grzech, Kali ukraść krowę - dobry uczynek], jakie większość katolików prezentuje swoim oburzeniem.
z niesmakiem, ale nie zdziwione – czy mogłoby się spodziewać innej reakcji z ich strony? toż to właśnie Kościół katolicki z założenia nie toleruje istnienia ‘obych’ i chyba jako pierwszy w historii na tak masową skalę [choćby w Ameryce Południowej] przyjął koncepcję ‘nie jesteś z nami, jesteś przeciw nam’ wręcz eksterminując ‘obcych’, czy “jedynie” niszcząc ich kulturę i religię.
ps.
septe marzy się takie prawo do niezgody i jego uszanowanie w Polsce i to obejmujące nie tylko szkoły, ale całą przestrzeń publiczną, ale septe już wie, że to mrzonki, wytłumaczył to septe prezydent Kaczyński [L.] w ramach obrony polskiej niepodległości :(
Ejczbibi powiedział/a
Art. 25.2
“Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują [b]bezstronność w sprawach przekonań religijnych[/b], światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”
Są tacy, którzy uważają, że wypowiedź Prezydenta o krzyżach kwalifikowałaby się do Trybunału Stanu za pogwałcenie konstytucji.
Krzysiek Dróżdż powiedział/a
@Septe:
Szczerze mówiąc, mam nieodparte wrażenie, że to nawet nie chodzi o to, że krzyż, jako symbol chrześcijaństwa uraża wyznawców innych religii (symbole religijne mnie bynajmniej nie urażają), lecz krzyż, jako symbol KK, który wpycha się, gdzie się da, ignorując totalnie innych…
septe powiedział/a
Ejczbibi, oni [kk] po prostu nie wiedzą o istnieniu czegoś takiego jak bezstronność, więc nie widzą tego początku czytając swój ulubiony artykuł Konstytucji, a pomijając tę [nieistniejącą] bezstronność, to wszystko jest w porządku. w końcu władze państwowe mają zapewniać swobodę wyrażania uczuć religijnych w życiu publicznym, czyż nie? ;-p
Krzyśq, masz rację – dokładnie o to chodzi.