poraniona psychicznie Fotyga
Opublikował/a septe w dniu 22 kwiecień 2009
septe właśnie posłuchało w TOK FM fragmentów wypowiedzi p. Fotygi przed sejmową komisją spraw zagranicznych i dwa fragmenty bardzo zaniepokoiły septe.
pierwszy dotyczył ‘poranienia psychicznego’ p. Fotygi , okazuje się, że psychicznie rani ją to, co teraz dzieje się w polskiej polityce zagranicznej. najpierw septe pomyślało – po co nam taki ambasador przy ONZ, który nie będzie słuchał poleceń i instrukcji ministra spraw zagranicznych i nie będzie realizował rządowych koncepcji dot. polityki zagranicznej? a chwile później septe pomyślało z uznaniem, że po tej wypowiedzi nikt już nie będzie mógł jej zarzucić, że nie uprzedzała, że będzie ‘prezydenckim’ ambasadorem i że to JEGO polecenia będą dla niej wiążące – właśnie uprzedziła ;>
drugi fragment dotyczył jej działań [za przeproszeniem] jako ministra spraw zagranicznych – otwarcie przyznała, że była jedynie ‘elementem wykonawczym’, a septe ze smutkiem pomyślało, że nie będzie dobrze, gdy ze strachu przed podjęciem jakiejkolwiek samodzielnej decyzji p. Fotyga sparaliżuje prace przedstawicielstwa Polski w ONZ tak, jak sparaliżowała swego czasu pracę w ministerstwie spraw zagranicznych.
po co nam taki ambasador?
septe zaciekawione, czy za Fotygę prezydent obiecał/zobowiązał się tylko do podpisania nominacji tych 6 czekających ambasadorów, czy też do czegoś jeszcze.
no co, no co? przecież to, że ON jest zwolennikiem handlu wymiennego w polityce, zwanego elegancko ‘polityką transakcyjną’, wiemy od początków rządu Tuska. toż już na ‘dzień dobry’ [w 2007] zobowiązał się, że jeśli Tusk zrezygnuje z przyjęcia Karty Praw Podstawowych, to ON podpisze Traktat Lizboński… Karty nie przyjęliśmy… nic więc dziwnego, że septe jest zaciekawione, jak będzie z realizacją tego/tych zobowiązań.
MG powiedział/a
dla mnie to ona była poraniona psychicznie od pierwszego ujrzenia… niestety drugie i trzecie i kolejne wrażenia pozostały te same:-/
joe powiedział/a
ominęło mnie to wiekopomne oświadczenie. Na moje czucie- atak wyprzedający czyli ucieczka do przodu. Startowała z przegranej pozycji, więc zrobiła wszystko żeby uchodzić za ofiarę “reżimu”
septe powiedział/a
MG, septe miało [i ma] te same wrażenia ;>
Joe, wcale nie startowała z przegranej pozycji. wręcz przeciwnie – to przesłuchanie miało być czczą formalnością. miała tę nominację zagwarantowaną [w zamian prezydent miał podpisać nominacje 6 innych ambasadorów]. zresztą dlatego komisja, mimo zastrzeżeń, dała jej rekomendację.
rzeczywistoscgryzie powiedział/a
Przepraszam, że ośmielam się pisać na temat może nie bezpośrednio związany z postem. Chciałbym jednak uprzejmie zachęcić do refleksji nad artykułem “Czy Traktat Lizbonski legalizuje pedofilię?”, dostępnym na: http://rzeczywistoscgryzie.wordpress.com/2009/10/21/czy-traktat-lizbonski-legalizuje-pedofile/
septe powiedział/a
może septe umykają niuanse prawne, ale jedyna refleksja, jaka się septe nasuwa to ta, że ktoś myli dyskryminację z penalizacją zachowań karalnych