septe pomyślało…

septe sprawdza, czy prowadzi jałowe życie

komunalizacja - bardzo trudne słowo

Opublikował/a septe w dniu 12 maj, 2008

gdy septe było małe, słowo ‘komunalny’ nie było jeszcze ani obce, ani trudne. mało tego, było powszechnie rozumiane - nikt nie miał wątpliwości, że komunalny znaczy ‘należący do komuny, czyli do wspólnoty’. ale ponieważ komuniści chronicznie nie znosili wszelkich wspólnot, to gdzie tylko mogli ‘komunalne’ zmieniali na ‘państwowe’, a ‘wspólne/nasze’ na ‘niczyje’. dlaczego? bo wspólnota, to pierwszy krok do społeczeństwa obywatelskiego, a tego komuniści bali się jak ognia. i tak, powolutku [ale za to skutecznie] słowo ‘komuna’ rozumiane jako wspólnota zostało wyparte ze świadomości społecznej przez ‘komunę’, kojarzoną jedynie z komunizmem. septe przesadza? chyba nie.
posłuchajcie, z jaką łatwością opozycyjni politycy i dziennikarze [także ci wcale nie opozycyjni] omijają słowo ‘komunalizacja’ i zamiast niego używają ‘prywatyzacja’ [szpitali oczywiście]. zaskoczyło septe, że także SLD z Olejniczakiem na czele wrzeszczą o prywatyzacji szpitali [i swojej niezgodzie na nią] kompletnie ignorując i rzeczywiste intencje PO, i komunalizację. i nawet nieszczęsny Chlebowski [PO], po którym można by się spodziewać, że będzie wiedział, o co chodzi z tą proponowaną przez PO reformą służby zdrowia, używa słowa ‘komercjalizacja’.
wychodzi na to, że wśród osób publicznych [politycy, dziennikarze, komentatorzy] tylko premier Tusk jeszcze pamięta i rozumie, że słowo komunalny znaczy wspólnotowy/samorządowy.
dla septe wyjaśnienia Tuska brzmią logicznie - skoro samorząd jest organem założycielskim szpitali, to dlaczego nie miałby być także jego właścicielem? i obaw, że samorząd natychmiast sprzeda szpital na supermarket też septe jakoś nie ma. w końcu nie oszukujmy się - bliższa koszula ciału niż kubrak. wyobraźcie sobie, jak niby mieliby funkcjonować w swojej społeczności tacy samorządowcy, którzy zamiast dbać o jak najlepsze zarządzanie szpitalem i jego rozwój - sprzedają go [czy likwidują] wbrew woli okolicznych mieszkańców. toż tylko pióra by z nich zostały, ne?

ps.
a swoja drogą septe wyobraża sobie, jak bardzo Tusk chciałby dopaść idiotę, który “wyciekł” informacje o pomyśle na obligatoryjne przekształcenie wszystkich szpitali w spółki handlowe zanim ustawa była gotowa. to pewnie jakiś PiSo-kret, sabotażysta jeden, o!

Odpowiedzi: 4 do “komunalizacja - bardzo trudne słowo”

  1. Przyczynek Powiedział/a::

    Dziwię się, że PO, która w programie miała zapisane promowanie samorządności nie wykorzystuje kwestii przekształceń służby zdrowia do dalszego promowania tej idei. I nieskładnie tłumaczy swoje całkiem sensowne pomysły. Czyżby doszli do wniosku, iż przeciętny wyborca to homo sovieticus uważający że: “une musom nam dać”?

  2. doodge Powiedział/a::

    A ja mam wrażenie, że polska polityka w dużej mierze polega na budowaniu i wykorzystywaniu mitów. (Patrz wizja prywatyzacji, jako wykupienie przez Niemców i zlikwidowanie).

    Wydaje mi się, że to w dużej mierze jest wina dziennikarzy, którzy z jakichś powodów nie chcą (a może po prostu nie potrafią) zrozumieć istoty rzeczy i przedstawiać faktów rzetelnie.

  3. septe Powiedział/a::

    Doodge, rzetelne fakty są na ogół nudne.. w przeciwieństwie do mitów ;>

  4. doodge Powiedział/a::

    @Septe:
    Najlepiej to widać na przykładzie relacji z wizyty D. Tuska w Ameryce Płd. Łatwo się nabijać z czapki i wyliczać, ile kosztował przelot. A jakże trudno wykazać się choć krztą rozumu i wytłumaczyć narodowi, że ta wizyta jest potrzebna, że to nie są “dziwne, egzotyczne państewka”, lecz spore państwa, od których sporo możemy się nauczyć (chilijski system emerytalny, dywersyfikacja eksportu, itp).

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>