“W planach EuroNews* jest rozpoczęcie w najbliższym czasie nadawania po polsku”…
po pierwsze: było, a nie jest
po drugie: za kilka lat, a nie w najbliższym czasie
dlaczego? dlatego, że Andrzej Urbański, prezes TVP nie miał czasu na spotkanie z Philippe Cayla, prezesem EuroNews, który przyjechał w czwartek do Warszawy, żeby omówić szczegóły uruchomienia polskojęzycznej wersji EuroNews.
w pierwszym momencie septe było zaskoczone zachowaniem Urbańskiego, ale potem zaczęło myśleć i zaskoczenie odpłynęło jak niepyszne. bo czemu tu się dziwić?
przedsięwzięcie jest ‘europejskie’, jego uruchomienie w Polsce leży w gestii polskiego rządu, TVP ma je współfinansować [0,7%], a to oznacza, że nie będą mogli nie dać EuroNews dobrej częstotliwości, a to przecież oznacza powszechną dostępnąść… co najmniej taką, jaą ma TVP… brrrr… przecież takie EuroNews nie będzie dobierało emitowanych informacji/komentarzy uwzględniając polski/narodowy punkt widzenia. oni, dranie, chcą pokazywać świat z punktu widzenia wspólnoty europejskiej… a to może okazać się zbyt niebezpieczne. oczywiście niebezpieczne dla ‘ciemnego ludu’, który zamiast ‘kupować’ zacznie myśleć… jakież okropieństwa by się porobiły ze świadomością niewinnego polskiego ludu! podsumowując [bo już jamnik chce na spacer] prezes Urbański [zapewne nieco inspirowany przez Kaczyńskiego J. & Co troskliwych] nie znalazł czasu na spotkanie z Cayla w imię ochrony interesu narodowego i jedynych słusznych wartości, o!
______________________
* kanał telewizyjny finansowany z funduszy Unii Europejskiej i mający, przez ujednolicone informowanie o wydarzeniach, jednoczyć wspólnotę europejską. na razie nadawany jest w siedmiu wersjach językowych [angielskiej, francuskiej, niemieckiej, włoskiej, portugalskiej, rosyjskiej i hiszpańskiej. docelowo oczywiście ma być dostępny w 16 językach (m.in. tureckim i mandaryńskim), a już w lipcu ruszy jego wersja arabska.