Komisja Europejska zakazała polskim rybakom połowu dorsza w Bałtyku. z powodu wprowadzonych limitów, co by nie wybić całej populacji dorsza, coby w przyszłym roku też był.
co zrobił PiSo-rząd?
oczywiście zareagował. zareagował twórczo, aczkolwiek krótkowzrocznie.
po pierwsze, pozwolił rybakom łowić dalej - tzn “minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk nakazał inspektorom, by nie nakładali na rybaków kar finansowych” za nielegalne połowy
po drugie… nieeeeee, nie rozpoczął indywidualnych negocjacji z KE na temat zwiększenia limitu. nie rozpoczął też starań o zwiększenie dotacji z Brukseli na rekompensaty dla niełowiących rybaków.
rząd podał KE do sądu!
o tym, że sprawa jest przegrana, wiedzą wszyscy - łącznie z rządem ["co najmniej dwa razy jeden z ministrów - zapewne Tomasz Nowakowski, minister ds. europejskich i szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej (UKIE) - alarmował, że w sprawie dorszy nie mamy szans przed unijnym sądem."]… ale co tam.
rząd walczy o dobro obywateli, rząd powstał z kolan i się sprzeciwia.
i teraz sam smak! “Może była opinia UKIE, ale ja jej nie pamiętam - zapewnia wiceminister gospodarki morskiej Grzegorz Hałubek. - Decyzja o proteście nie wynikała z analiz prawnych, ale ze społecznego zrozumienia konsekwencji zakazu.” czyli, mówiąc prościej, wynikała z potrzeb kampanii wyborczej PiS [nazwanego dla niepoznaki 'zapotrzebowaniem społecznym' ciemnego ludu]. bo ciemny lud to kupił.
problem w tym, że ‘zapotrzebowanie społeczne’ ma prawo myśleć wyłącznie w kategoriach ‘tu i teraz’ i nie szerzej, niż do czubka własnego nosa. ale rząd nie ma takiego prawa.
dzisiejsze postępowanie rządu, czyli skoncentrowanie sie na walce przeciw KE zamiast zadbania o zwiększenie rekompensat dla rybaków rzeczywiście może doprowadzić do upadku polskiego rybołówstwa. po pierwsze, pozwolenie na nielegalne połowy teraz, prowadzi do zmniejszenia przyszłorocznego limitu połowu. a po drugie, nie mając wystarczających rekompensat rybacy przyjadą pod Sejm protestować. a co zrobi wtedy Kaczyński [J.]? ogłosi, że przecież to nie PiS wydał zakaz połowu i to nie PiS doprowadził do takiego załamania polskiego rybołówstwa.
i będzie to kolejne kłamstwo PiS.
bo to właśnie oni, ten PiSo-rząd, nie będąc w stanie myśleć o czymkolwiek innym poza utrzymaniem władzy i tkaniem pozorów dbałości o dobro Polski - doprowadzą do katastrofy.
septe pozwala sobie podziękować PiS w imieniu polskich rybaków.
ps.
septe ma ogromna nadzieję, że polscy rybacy są świadomi tego, jak bardzo Kaczyński [J.] szkodzi teraz ich interesom i nie tylko zaprotestują teraz, ale i nie będą głosować na PiS. bo jeśli to nie PiS obejmie władze po wyborach, to będzie jeszcze można odkręcić to wszystko i przynajmniej zadbać o przyzwoite rekompensaty dla rybaków. septe jest jakoś dziwnie przekonane, że Bruksela bardzo chętnie będzie rozmawiać z nowym polskim rządem o dotacjach, O!
ps.ps.
w wieczornych Faktach septe usłyszało, że rybacy już przytjechali pod Sejm. ale to, co krzyczeli i to, co mówili do kamer znaczy, że jeszcze do nich nie dotarło, jakie konsekwencje poniosą i za pozew PiS, i za nielegalne połowy. szkoda.