dzisiaj niemiłosiernie nam [jeszcze] panujący Kaczyński [J.] powiedział w Lublinie: nie może być tak, by prawo stało na drodze działania [lub przeszkadzało w działaniu - sens ten].
niby nawet nie brzmi to szczególnie groźnie, niby nawet może przez chwilę wydać sie rozsądne i pragmatyczne [w końcu dura lex sed lex, co w Polsce często jest tłumaczone, jako: głupie prawo, ale prawo], ale…
gdy septe to usłyszało, jakoś dziwacznie skojarzyło to z Bushem i więzieniem w Guantanamo, gdzie ludzie przez lata przetrzymywani są bez oskarżeń, bez procesów i bez wyroków, gdzie są torturowani i gdzie coś takiego, jak Konwencja Genewska nie obowiązuje… legalnie.
Bush znalazł sposób na ominięcie prawa. pewnie pomyślał dokładnie to, co dziś powiedział Kaczyński [J.] - nie może być tak, by prawo przeszkadzało.
w lutym 2002 Bush stwierdził, że na świecie pojawił się nowy paradygmat: zasady ustalają terroryści. mając paradygmat zrobił krok we ‘właściwym’ kierunku i ogłosił, że w Guantanamo nie przetrzymują żołnierzy, lecz “wrogich bojowników”, a to oznacza, że Konwencja Genewska ich nie obowiązuje.
o więzieniu w bazie Guantanamo dowiadujemy się coraz więcej, coraz straszniejszych faktów.
septe wie, że dla niektórych może w tej chwili brzmi jak oszołom [bo przecież u nas nigdy nie powstanie taki obóz], ale septe chodzi o to, że taki sposób myślenia [nie może być tak, by prawo przeszkadzało] jest groźny już w momencie, gdy się pojawi, gdy zostanie zaakceptowany przez rządzących. takie myślenie prowadzi do dyktatury i bezprawia. a gdy one już są, kończy się prawo ludzi do protestu przeciw nim. i właśnie tego septe sie obawia, bo septe to już przerabiało, o!
i było bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
ps.
zainteresowanym Guantanamo septe poleca filmy dokumentalne: “Droga do Guantanamo”, “Więzień – Jak planowałem zabicie Tony Blaira” i “GITMO - nowe prawo wojny”.