wygłupione septe
Opublikował/a septe w dniu 25 sierpień, 2007
Kaczyński [J.] o Kaczmarku: “przyłapany na gorącym uczynku zeznaje jak na stalinowskim procesie”
septe usłyszało i poczuło się kompletnie wygłupione. abstrahując od ‘przyłapany’ i ‘na gorącym uczynku’ [bo ani przyłapany, ani na uczynku] to ton, jakim zostało to powiedziane [i cała reszta później] świadczył o tym, że sformułowanie to miało obrazić Kaczmarka. sądząc po reakcji publiczności [działaczy znaczy się] spotkało się z pełnym zrozumieniem i poparciem.
a septe nie rozumie.
co prawda ‘procesy stalinowskie’ septe zna tylko z opowiadań i książek, ale są one dla septe synonimem zniewolonych sądów, wymuszonego przyznawania się [do niepopełnionych], tortur, łamania człowieka, przymusu i jeszcze kilku innych równie koszmarnych, czyli ukoronowaniem ’stalinowskich przesłuchań’.
Kaczmarka nikt do niczego nie zmuszał. Kaczmarek sam zgłosił się ze swoimi rewelacjami i opowiada je każdemu, kto chce słuchać… więc skąd nagle te ’stalinowskie procesy’ w kampanijno wyborczej retoryce KJ?
czy ktoś mógłby wyjasnić septe, co niemiłosiernie nam panujący miał na myśli?
25 sierpień, 2007 @ 8:20 pm
i tu Septe nie ma (do końca ;-) racji.
procesy „stalinowskie” — to (też) skrót myślowy.
(jak zwykle u Yntelygenta z Rzolyboża…)
bowiem procesy z lat 20. różnią się od tych, z lat 30. — a te — od tych z lat 40 i 50…
i taki np. Bucharin
pl.wikipedia.org/wiki/Nikołaj_Bucharin
– z własnej woli zeznawał na procesie Zinowiewa
pl.wikipedia.org/wiki/Grigorij_Zinowjew
i Kamieniewa
pl.wikipedia.org/wiki/Lew_Kamieniew
(aby chwilę później samemu wylądować na — tej samej? — sali; po czym — również — zostać rozstrzelamym…)
a jux „procesy lekarzy kremlowskich” — to kompletna Satyra (gdyby nie wyniki…;-(//
25 sierpień, 2007 @ 8:25 pm
pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_czystka
25 sierpień, 2007 @ 8:59 pm
[...] związku z Pytaniem i Słusznym (PiS) nt. Co Wódz (= Yntelygent z Rzolyboża) miał na myśli? – informujemy: Zdjęcie z 1937 [...]
26 sierpień, 2007 @ 12:05 przed południem
makowski, septe [chyba] rozumie, co chcesz powiedzieć - były procesy i procesy, ale zeznania ‘z własnej woli’ podczas procesów stalinowskich brzmią dla septe co najmniej dziwacznie. septe wie, wiara czyni cuda, ale septe sądzi, że strach czyni ['cuda'] nie mniejsze i odwołanie się do ‘procesów stalinowskich’ [nieważne z których lat - potworność jest potwornością] przez tego chyba już kompletnie oderwanego od rzeczywistości… no dobrze… bez inwektyw.. niemiłosiernie nam panującego jest chorsze od chorego, o! chyba septe zaczyna trafiać szlag…. bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
26 sierpień, 2007 @ 12:03 pm
“… miał na myśli” - to na tym założeniu polega problem septe ;-)
26 sierpień, 2007 @ 1:09 pm
no tak… pięknie doodge ;>
ale septe przynajmniej przyznaje, że jest wygłupione, o! ;>
26 sierpień, 2007 @ 2:08 pm
drogie Septe!
1.
nie koham tego Ydjoty Kartofla Większomniejszego.
ale.
2.
zeznania „z własnej woli” –- bywały; i to nie tak wcale rzadko — w sowjeckich procesach politycznych. a niektórzy komuniści, nawet rozstrzeliwani — wykrzykiwali Imię Wodza…
3.
ja to — za Mądrzejszymi od siebie — nazywam Paranoją Indukcyjną; tj. takim stanem, gdy Szaleństwo (udawane lub rzeczywiste; to cześciej) Wodza — udziela siię Masom; i NAWET wbrew ich ewidentnemu interesowi: gospodarczemu; a nawet zdrowiu czy Życiu.
przykłady:
• „Wielki Terror” rewolucji francuskiej 1789-…
• hitleryzm
• stalinizm
• Pol Pot w kambodży.
• byle jaka Dyskoteka
26 sierpień, 2007 @ 2:19 pm
pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_terror
26 sierpień, 2007 @ 3:53 pm
czyli nieszczęsnego Kaczmarka paranoja indukcyjna nie ominęła. właściwie widzi wrogów, tylko patrzy w złą stronę?
uff.. nareszcie septe rozumie, co niemiłosierny… qrcze, przez doodga septe już nie może napisać ‘miał na myśli’, bo zgodziło sie z doodgiem, że to jest część problemu ;>
nieważne, ważne, że septe rozumie - septe dziękuje, o!
ps.
a swoją drogą wstrząsające jest oskarżenie, proces i wyrok opierające się jedynie na zeznaniach oskarżonych - ciarki po septe latają kłując potwornie
26 sierpień, 2007 @ 5:50 pm
i dlatego Ten Paranoiczny Kartofel znów mi się „semantycznie” naraził.
(nawet) Demagogia — powinna mieć (= jakieś) granice
szczególnie gdy (= się mówi, że) się jest Intelygentem…
a bo (niby) Wszystko — można ze Wszystkim porównywać; ale niektóre z tych Porównań…
podpisano:
Głupek,
(ale z żoliborza ;-)
26 sierpień, 2007 @ 5:51 pm
ps.
no i znów jakiegoś bolda albo italika nie zamknąłem; z tych Nerw ;-)
26 sierpień, 2007 @ 6:27 pm
makowski, a skąd w tobie przekonanie, że demagogia wie, że powinna mieć ‘jakieś granice’?
pewnie jest równie niedoinformowana jak demagodzy [wszelkiej maci] - vide Kaczyńscy & Co
ps.
lepszy otwarty bold czy italik, niż obgryzione paznokcie i wrzody wszelkie, o! ;>
26 sierpień, 2007 @ 6:29 pm
ps.ps.
tam, co prawda, miało być ‘wszelkiej maści’, ale ‘mać’ też dobrze myśl oddaje ;>
28 sierpień, 2007 @ 11:05 przed południem
demagogia WIE.
(jak Ja;-)
ale ona je — rewolucyjnie Przekracza.
te granice.
ku Celu, i w Sprawie. za przyzwoleniem
(= Ludu, Narodu, Klasyrobo…)
i polecam pisma Lwa Trockiego. baaaardzo pouczające ;-)
28 sierpień, 2007 @ 1:29 pm
hi hi hi… nawet jeśli demagogia wie [jak Jung o Bogu?], to cóż ona biedna może zrobić w rękach kaczych demagogów? nic :(
a z Trockiego to chyba septe już wyrosło - kiedyś się zaczytywało… ale potem to septe przeszło ;>
28 sierpień, 2007 @ 3:50 pm
ja nie mówię, żeby czytać Trockiego na Kolanach…;-)))
28 sierpień, 2007 @ 3:56 pm
Lew Trocki
Platforma Zjednoczonej Opozycji (1927)
Rzeczywiste i domniemane różnice zdań
28 sierpień, 2007 @ 4:12 pm
septe nigdy i nikogo nie czytało na kolanach [ani nie pisało]
rzeczywisty leninowski kurs zapowiadał się [przynajmniej w odczuciu septe] równie przerażająco, jak oportunizm Stalina.
septe kiedyś [jako bardzo młode septe] zapytało: co za różnica w którym strasznym żyjemy?
septe do tej pory nie zna odpowiedzi, bo zostało wyrzucone za drzwi z tamtej dyskusji, o!