ewoluujące poglądy
Opublikował/a septe w dniu 4 kwiecień, 2007
gdy w lutym Urbański został p.o. prezesa TVP zapowiedział “koniec dyktatu słupków“, obiecał “telewizję misyjną, a nie komercyjną” i jeszcze oświadczył, że “oglądalność programu nie będzie jedynym i najważniejszym kryterium jego oceny”, bowiem najważniejszą misją TVP jest “rzetelna
i wszechstronna informacja”. septe słuchało tych obietnic z przymrużeniem ucha i, przypominając sobie czasy “Ekspresu Wieczornego” zamienionego przez Urbańskiego w “Ekspres Wyborczy”, zastanawiało się, jak teraz p.o. prezesa TVP będzie interpretował pojęcia ‘misji’ i ‘rzetelnej informacji’. co prawda septe odpowiedzi nie znalazło, ale za to odpowiedź znalazła septe.
na wczorajszej konferencji prasowej świeżo wybrany prezes TVP ogłosił swoje nowe hasło przewodnie dla telewizji publicznej: “tyle misji, ile oglądalności“. i septe teraz [znowu!] się zastanawia, ale tym razem nie nad hasłem, ile nad sobą, bo albo septe straciło zdolność słuchania/czytania tekstu ze zrozumieniem, albo poglądy Urbańskiego ewoluowały. i to bardzo.
a może nawet bardziej.
ewoluowały mniej więcej tak, jak ewoluowały poglądy PiS na istnienie immunitetów [poselskich, senackich, sędziowskich, prokuratorskich]. gdy Kaczyńscy byli w opozycji, według nich immunitety broniły ’szlachetnych’ opozycjonistów przed ‘niesłusznymi’ rządzącymi, gdy Kaczyńscy stali się ‘rządzącymi’ co zrobiły w opinii Kaczyńskich immunitety? zeszły na złą drogę i teraz bronią przestępców przed wymiarem sprawiedliwości. to, że ci ‘bronieni’ przestępcy należą
do opozycji, to… zbieg okoliczności i nie ma nic do rzeczy.
wiemy, że stosunek Kaczyńskich do przestępców jest ambiwalentny i równie przedmiotowy, jak
do prawa, więc w sumie nie ma sie czemu dziwić. ale teraz septe przynajmniej lepiej rozumie dawną determinację PiS w obronie immunitetów. oni już wtedy wiedzieli, co by zrobili z opozycją [czyli ze sobą] będąc na miejscu rządzących i po prostu pilnowali własnych tyłków, co im nota bene w krew już weszło [filozofia L.K., byłego prezydenta Warszawy: "w mieście nic nie budujemy, bo ktoś nas złapie na korupcji [...] każdy przetarg to wielkie ryzyko, bo nie daj Boże ktoś się skusi na łapówę i w odnowę moralną nikt już nie uwierzy”]. i wiedzieli, co robią, w końcu obaj są prawnikami [za przeproszeniem] i doskonale znają słynne: dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf. no cóż… septe od dawien dawna jest przekonane, że ludzie podejrzewają innych o to, co sami byliby gotowi zrobić.
a wracając do wczorajszej konferencji Urbańskiego septe zwróciło jeszcze uwagę na ciszę i gest, jakimi zareagował/odpowiedział prezes TVP na pytanie “czy gwarantuje niezależność swoich dziennikarzy” - prezes Urbański [milcząc] ostentacyjnie odłożył mikrofon. ale zaraz potem zmienił zdanie, znowu zaprzyjaźnił się z mikrofonem i.. ostrzegł dziennikarzy mediów prywatnych [media piszą, że zaapelował, ale dla septe to nie brzmiało, jak apel, szczególnie w kontekście nieodpowiedzianego pytania o niezależność dziennikarzy tv publicznej], by ‘zachowywali standardy’! niestety nie sprecyzował, jakie standardy mają zachować, ale za to dorzucił wielce wzburzony “bo jak nie, to nie!” i… zakończył konferencję :>
4 kwiecień, 2007 @ 10:21 przed południem
standardy Misji i Odpowiedzialności. w skrocie MO.
ps.
Prezes się przejęzyczył. powinno być:
tyle oglądalności, ile misji.
zresztą zawsze tak było. np. w transmisjach z Pochodu 1-szomajowego. była DUŻA MISJA (= iść w Pochodzie) — to i mało kto oglądał.
(= bo Wszyscy = w pochodzie. w Misji znaczy. zajęci. Misją. a nie oglądaniem jakimś…)
4 kwiecień, 2007 @ 3:32 pm
makowski, a ciebie nie niepokoi, że coraz częściej pojawia się to “zawsze tak było”? [gdzie 'zawsze' oznacza słusznie minione czasy PRL-u, a odwołują sie do onego głównie członkowie obecnej jedynej słusznej]. septe to jakoś uwiera, szczególnie, gdy w głowie jeszcze czasami pobrzękuje - tak już nigdy miało nie być
4 kwiecień, 2007 @ 4:13 pm
Septe - nie tylko do PRLu się odwołują, czasem zdarza im się też powiedzieć, że przecież SLD to samo robiło. Moralna od-nowa-to-samo…
4 kwiecień, 2007 @ 5:23 pm
aaaa… “moralna od-nowa-to-samo” - ładne ;>
tylko, qrcze, dlaczego aż tak prawdziwe? buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
5 kwiecień, 2007 @ 8:31 przed południem
nie.
nie niepokoi mnie (w końcu); bo mam Sieć, prywatne media i te pe.
(oraz Paszport w szufladzie.)
……………………………
nie cierpię tych Małych Zakompleksionych Gnomów Kartoflanych; ale Kommuna (tfu!) już nie wróci.
do niej trza Czołgów; a nie Lizusostwa (tylko).
7 kwiecień, 2007 @ 10:30 przed południem
makowski, kiedy nie o powrót komuny chodzi [to se ne vrati], ale o ich sposób myślenia i o to, co nam robią i jak bardzo źle traktują Polskę
7 kwiecień, 2007 @ 2:49 pm
ICH myślenie — to nie moje myślenie.
(o ile ja myślę.;-)
i pozdro!