nie, septe wcale nie żartuje. jeśli jego pomysł wejdzie do powszechnego użytku, człowiekowi przestanie zagrażać wyginięcie gatunku. czyż za to nie należy się Nobel? należy się.
a jakie odkrycie? to oczywiste – odkrycie nowego sposobu prokreacji.
u nas przyszły efekt tego nowego sposobu czeka już tylko na zapis w Konstytucji o jego ochronie ["Rzeczpospolita Polska chroni życie dzieci poczętych przez ustawodawstwo i wysiłki władz publicznych”]- ale to w końcu nasz premier, więc nic dziwnego, że Polacy będą pierwsi na świecie. inne ustawodawstwa i władze publiczne będą musiały poczekać.
septe [jako poczęte jeszcze przez Mamę i Tatę] ciekawi tylko, czy pójdą za tą zmianą w Konstytucji dalsze przepisy wykonawcze, np. zakaz poczynania dzieci w sposób staroświecki, zwany naturalnym. septe tak tylko pyta… nie wątpi oczywiście w efektywność prokreacyjną polskiego ustawodawstwa i szczerość wysiłków polskich władz publicznych, ale tak sobie septe pomyślało, że jest jeszcze kilka naprawdę ważnych ustaw do uchwalenia, więc może chociaż w okresie początkowym [zanim nie powstanie np. właściwa komisja sejmowa ds. prokreacji] pozwolić także na prokreację naturalną [oczywiście jedynie w celu odciążenia od obowiązków prokreacyjnych organów wskazanych przez Konstytucję], hmmmm…. ?