na razie prof. Osiatyński złożył dymisję i poszedł sobie z Rady Nadzorczej PKO BP. jak powiedział “ze względu na naciski polityczne”, ale nie chciał powiedzieć w jakiej sprawie i czyje te naciski – oczywiście nikt się nie domyśla, o co/kogo chodzi ;>
w związku z tym 6 pozostałych w RN PKO BP zawiesiło obrady, konkurs i wybór nowego prezesa. planują jeszcze kiedyś spotkać się w tej sprawie, ale nie wiadomo kiedy. z oficjalnym oświadczeniem czekają na zamknięcie Giełdy, by “zapobiec działaniom spekulacyjnym na Giełdzie’. oczywiście nikt się nie domyśla, o jakie działania i jakie akcje chodzi ;>
obecny stosunek sił w RN PKO BP to 3:3. w tej sytuacji głos decydujący miałby S. Kluza [szef Komisji Nadzoru Finansowego], ale na niego trudno liczyć, bo np. stanowczo [i głośno - sic!] sprzeciwiał się nominacji Jaromira Netzela na stanowisko prezesa PZU, o!
kiedy Rada się zbierze i wybierze? oczywiście, jak Skarb Państwa uzupełni jej skład swoim przedstawicielem.
acha… do septe doszły słuchy, że Rada Nadzorcza chce usprawiedliwić przerwanie obrad przepisami, według których musi być co najmniej 7 członków, by podjęte decyzje były prawomocne. nieprawda. obecnych musi być 6-11 członków. jest 6 ;>
no, chyba, że jeszcze ktoś dzisiaj złożył dymisję, ale po cichutku – bez powiadamiania mediów
Archiwum z styczeń, 2007
a negocjacje trwają…
Opublikował/a septe w dniu 31 styczeń 2007
Opublikowany w IV Pospolita - skończona | Zostaw Komentarz »
septe ma mdłości
Opublikował/a septe w dniu 31 styczeń 2007
gdy czyta o rozwijających się trendach w MSZ i kolejnych decyzjach personalnych Fotygi, zwanej ministrem spraw zagranicznych. najpierw żołądek septe zareagował nerwowo, gdy septe czytało o wyborze Fotygi Z.J. Ryna na stanowisko ambasadora w Argentynie – rekomendowanego zresztą przez ojca dyrektora i Kobylańskiego. Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych nie podzieliła zachwytu nad Rynem i uznała, że Ryn nie nadaje się na ambasadora Polski w Buenos Aires – septe odetchnęło z ulgą. przedwczesną. prezydent Kaczyński [L.] i minister Fotyga zignorowali Komisję. ponoć papiery Ryna już czekają na podpis prezydenta. a teraz TO
“jego najbliższa rodzina, mając korzenie żydowsko-komunistyczne, współpracowała z reżimem w czasie sowieckiej okupacji”
o kim? o polskim konsulu generalnym w Brazylii, Jacku Perlinie
kto? Kobylański i spółka, czyli Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej
co na to MSZ? wyrzuca Perlina
dlaczego?
- według Perlina: “Jan Kobylański wypowiedział mi prywatną wojnę”
- według MSZ: “z zasady nie udzielamy informacji w sprawach personalnych i kadrowych [Andrzej Sadoś, rzecznik ministerstwa]
- według dyplomatów: “nie ma merytorycznych powodów uzasadniających dymisję Perlina”
- według dziennikarzy: “PiS spłaca długi Rydzykowi za wygrane wybory”
- według septe: głodny malezyjski pyton to ‘pikuś’ w porównaniu z wiecznie nienażartym PiSem, o!
i jak septe ma nie mieć mdłości?
Opublikowany w całe septe | 1 komentarz »
Jako, Leko i Afe
Opublikował/a septe w dniu 31 styczeń 2007
cotygodniowa herbatka ‘u Mamy’ toczyła się leniwie. mieli już za sobą część ‘oficjalną’ – Mama poszła do siebie, a Mako jak zawsze zmywała.
Afe spoczywała na kanapie, bezwiednie bawiąc sie frędzlami obrusa. Leko i Jako, jak zwykle od tygodni, siedzieli cichutko wiedząc, że Afe myśli, zmaga się z decyzją i że już, już, już prawie jest gotowa do podzielenia się z nimi swoimi przemyśleniami
w końcu Afe przemówiła:
- potrzebuję więcej prestiżu – powiedziała zaciskając usta dla dodania wagi swoim słowom
- chcesz być wicepremierem? – ożywił się Jako
- w takim towarzystwie? – prychnęła Afe
- no tak, no tak – wymamrotał Leko
- przecież wiesz, że nie mogę… – wszedł mu w mamrot Jako
- wiem – ucięła Afe – ja mam szersze potrzeby
przy stole zapadła cisza. Jako i Leko wpatrywali się w Afe wyobrażając sobie zapewne szerokość jej potrzeb. w końcu, zdegustowana milczeniem bliźniaków, Afe zburzyła tę chwilę zadumy dodając
- w końcu jestem od stosunków ze światem, a nie od waszych zaściankowych gierek
- ten to miał dobrze – westchnął Jako – robił, co chciał i wszyscy go kochali…
- kto? – niezgodnym chórem zapytali Leko i Afe
- Gierek – odpowiedział Jako, mocno zdziwiony, że przygłupy nie chwyciły od razu jego światłej myśli
- ale to był komuch – wymamrotał Leko
- no to co? – szczerze zdziwił się Jako – a poza tym – dorzucił radośnie – taki z niego komuch, jak i ze mnie
- zostaw przeszłość – wysyczała Afe – mówimy o przyszłości.. o MOJEJ przyszłości i MOIM prestiżu!
- więc czego chcesz? – zapytał rzeczowo Jako
- Komisji
- Śledczej/Sejmowej? – prawie jednym głosem zapytali bracia
- E-u-ro-pej-skiej – wyskandowała Afe
Jako z Leko osłupiało, a Afe, rozmarzonym głosem i jakby nieco ciszej wyjaśniła
- do spraw zagranicznych
- ale ja nie mam wpływu.. – zaczął mamrot Leko
- nieważne – uciął Jako – zastanówmy się, jak to zrobić
- ale nawet nie jest europosłem – nie dawał za wygraną Leko
- nie muszę być – stanowczo odpowiedziała Afe – wystarczy, że będę ją KONTROLOWAĆ… to znaczy, my będziemy – skorygowała pośpiesznie
- a! – ucieszył się Jako – to już brzmi lepiej
- i Niemcom dokopiemy – z nieukrywaną, radosną mściwością zapiał Leko, porzucając nagle mamrot na rzecz słów
Jako przez chwilę sprawiał wrażenie nieobecnego. w głowie szalały mu trybiki.
- już wiem – oświadczył Wielki Strateg – Syriusz
- Syriusz? tym razem zgodny chórek przerwał Jako zachwyt nad własnym geniuszem
- ten z nieba? – zapytała podekscytowana Afe
- z jakiego nieba? – Jako spojrzał podejrzliwie na Afe – z PO – dorzucił tonem wyjaśnienia
- to Jacek… i Sar, a nie Syr – wymamrotał Leko
- tak? – zdziwił sie Jako – a ja myślałem, że to nazwisko ma podwójne, a nie imiona…
- nieważne – przerwała Afe – i co z nim? mówisz, że z PO…
- jeszcze tak – nonszalancko odpowiedział Jako – ale bardzo chce dostać przewodniczenie twojej komisji – puścił oko do Afe – zrobimy dwie pieczenie w jednym garnku
- ogniu – wymamrotał Leko, ale nikt nie zwrócił na niego uwagi
- my mu teraz załatwimy komisję – ciągnął Jako – a on za pół roku przeniesie się do nas… – spojrzał przeciągle na Afe – a ty będziesz miała tę wymarzoną KONTROLĘ
- i więcej prestiżu – szybko dopowiedziała Afe… a po chwili radosnego namysłu dorzuciła – wiecie co? lubię was chłopaki. chcecie jeszcze herbaty? może ciasta?
Opublikowany w całe septe | Zostaw Komentarz »
cytat tygodnia
Opublikował/a septe w dniu 26 styczeń 2007
“wygląda na to, że Donald Tusk namawiał premiera Kaczyńskiego [J.] do łamania prawa” [Kuchciński, Trójka w wiadomościach o 15:00]
jaki sens w namawianiu Mistrza [w przedmiotowym traktowaniu prawa] do łamania prawa?
Opublikowany w IV Pospolita - skończona | Komentarzy: 3 »
już nawet nie udają,
Opublikował/a septe w dniu 24 styczeń 2007
że było inaczej – demokracja była im potrzebna jedynie do legalnego przejęcia władzy [głupie skojarzenie: wybory do Reichstagu w 1932 roku i centro-prawicowa koalicja z 1933].
nie udają także jakiegokolwiek szacunku dla władz samorządowych i ich niezależności od władz publicznych. “jeśli Rada Warszawy nie podejmie uchwały o wygaśnięciu mandatu H.G-W, to zrobi to wojewoda – w zastępstwie Rady” [L. Dorn, w Trójce, w rozkosznej rozmowie z Michałem Karnowskim - tak, tym samym, co to 'lizusem nie jest']
bleeeeeeeeeeeeeeeeee… septe chce się już obudzić z tego koszmaru!
Opublikowany w IV Pospolita - skończona | Komentarzy: 2 »